Wczytuję dane...

FILTR PRZECIWSŁONECZNY – czy na pewno go potrzebujemy?

W kosmetologii filtry są integralną częścią pielęgnacji. Powinny być stosowane przez osoby mające tendencję do powstawania przebarwień posłonecznych, osoby ze skórą wrażliwą, rumieniową, z trądzikiem, trądzikiem różowatym, skórą z uszkodzoną barierą ochronną lub „walczące” z ostudą (melasmą). Wskazaniem do stosowania filtrów są również zabiegi w profesjonalnych gabinetach np. te z zastosowaniem lasera lub preparatami stymulującymi skórę. Jeśli byłyście u kosmetologa z pewnością zabieg był zakończony nałożeniem wysokiego filtra. Może nawet kosmetolog zachęcała Was, abyście taki produkt u niej zakupiły lub polecała filtry dostępne w aptece. Wraz ze wzrostem społecznej świadomości zdajemy sobie sprawę, że filtry są nieodzowne przy stosowaniu retinoidów, kwasów i wszelkich kuracji, które złuszczają i pocieniają skórę.

CZY MUSIMY STOSOWAĆ FILTR NA CO DZIEŃ?

  • Zacznijmy od tego, że nic nie musicie i że nie zamierzam Was tutaj namawiać na filtry. Zamiast tego, chciałabym pokazać Wam dlaczego w mojej opinii filtry przeciwsłoneczne stosowane na co dzień są jednym z tych narzędzi do pielęgnacji skóry, które zechcecie poznać, wybrać i używać. Dla mnie ochrona przeciwsłoneczna i silna, będąca w równowadze hydrolipidowej bariera ochronna skóry to dwa filary zdrowia i młodości. 

PROMIENIOWANIE UVA I UVB.

  • Większość osób, które spotykam w gabinecie kojarzy promieniowanie ultrafioletowe UV z opalenizną czyli brązowieniem skóry. Część z Was mówi, że stosuje filtry tylko, gdy słońce mocno grzeje czyli w Polsce jakieś dwa miesiące. Za efekt przyciemnienia skóry (opalenizny) odpowiada promieniowanie UVB. Dociera go do nas raptem 3,5%, ale jest to bardzo silne promieniowanie, odpowiedzialne za poparzenia skóry. Niszczy komórki naskórka, powoduje mutacje i przyczynia się do powstawania nowotworów skóry. Pod wpływem UVB dochodzi też do syntezy wit D w naskórku. Zaś UWAGA! – 96,5% to promieniowanie UVA, jest z nami przez cały rok, to ono odpowiada za fotostarzenie i przebarwienia! 

Skóra eksponowana na UVA starzeje się przedwcześnie!

  • Promieniowanie UVA odpowiada również za alergie, degradację kolagenu, nierównomierny koloryt skóry i poszerzone pory. Wnika głęboko do skóry właściwej. Dosięga nas nawet przez szyby i ubrania. Pomyślcie o tym siedząc za kierownicą samochodu lub pracując przy biurku stojącym nieopodal okna. UVA jest szczególnie zdradliwym i niebezpiecznym promieniowaniem. Do niedawna było promieniowaniem będącym w cieniu, dziś wiemy, że stanowi główne ryzyko nowotworów skóry. Na rezultaty braku ochrony przed promieniowaniem UVA pracujemy latami, to nie są efekty, które zobaczycie podczas jednego sezonu. Czasem potrzeba dekady, żeby dostrzec jego negatywne skutki. 

JAK UŻYWAĆ FILTRÓW I CZY SĄ ONE BEZPIECZNE?

  • Tak brzmiące pytania wciąż odzwierciedlają obecny stan wiedzy na temat filtrów. Rzadko kiedy jestem pytana czy na przykład retinoidy albo kwasy są bezpieczne i jak ich używać, choć przyznajcie, że to o wiele bardziej skomplikowany temat niż aplikacja filtrów.

Odpowiadając zatem na najczęściej padające pytanie w mediach społecznościowych, chcę Was zapewnić, że filtry są bezpieczne. Co więcej, bez ich ochrony, Wasza skóra i zdrowie znajdują się w zagrożeniu.

Wiele z Was mówi, że nie znalazła jeszcze idealnego produktu z filtrem. Bo z filtrami jest trochę jak z podkładem czy ulubionym kremem. Trzeba przetestować kilka produktów, żeby znaleźć ten jeden jedyny. Większość z Was ma też swoistą niechęć do stosowania filtrów uzasadnianą ciężką formułą produktów. Muszę jednak dodać, że jeśli ostatnie przymiarki do codziennego stosowania filtrów robiłyście nawet rok temu, to zapewniam, że ten sektor kosmetyków bardzo ewoluował i wciąż zmienia się. Obecnie nie brak produktów z lekkimi formułami, przyjaznymi dla skóry. Pamiętajcie też, że krem z filtrem należy zużyć w trakcie jednego sezonu, więc jeżeli Wam nie podpasuje dany produkt, możecie go zużyć na dłonie, stopy (latem) czy uszy i kark (o których zapomina prawie każdy, a są mocno wyeksponowane na UV). 

Kremy z filtrem są bezpieczne dla kobiet w ciąży czy karmiących piersią, dlatego również w tym czasie możecie a nawet powinnyście ze spokojem chronić skórę, stosując filtry. 

U kobiet w ciąży i karmiących zalecałabym filtry fizyczne (mineralne). Z uwagi na to, że u kobiet, u których gospodarka hormonalna jest rozchwiana może dochodzić do wystąpienia na skórze przebarwień. Niektóre substancje takie jak alkohol, olejki eteryczne zawarte w produktach z filtrami, czasem także filtry chemiczne starszej generacji mogą skórę podrażniać i uwrażliwiać, czego skóra z przebarwieniami bardzo nie lubi, dlatego pozostałabym przy filtrach fizycznych, bezzapachowych, bez alkoholu (etanolu) w składzie produktu. Ta sama reguła dotyczy dzieci, ja dla moich wybieram wciąż filtry fizyczne.

Kobiety, które korzystają z hormonoterapii (przede wszystkim antykoncepcji) powinny szczególnie chronić skórę przed ekspozycją na słońce. Niestety u niektórych osób może dojść do powstania przebarwień hormonalnych. Mówię o tym, bo to częsty problem Dziewczyn odwiedzających mój gabinet!

ZAWSZE WYSOKA OCHRONA I ODPOWIEDNIA ILOŚĆ PRODUKTU.

  • Jeden z najczęstszych błędów, jakie obserwuję to uleganie złudzeniu, że filtr w kremie BB lub podkładzie to wystarczy. Żeby filtr utworzył na Waszej skórze twarzy jednolity film ochronny i skutecznie Was chronił przed UV powinnyście aplikować go od 0,8-1,25 ml. Jest to mniej więcej tyle, ile zmieści się na całej długości palca wskazującego i środkowego. Wyobraźcie sobie nałożenie takiej ilości fluidu na twarz – jest to właściwie niemożliwe.  Olej z pestek malin czy same minerały również nie ochronią Was w dostatecznym stopniu. Nie jesteście w stanie nałożyć na skórę takiej ilości oleju, która zapewniałby pełną ochronę skórze. Poza tym w przypadku oleju nie ma mowy o wytworzeniu jednolitego filmu, nie jest on również fotostabilny i nie może być utożsamiany z szerokopasmową ochroną przed promieniowaniem UVA i UVB.

JAKI FILTR WYBRAĆ?

Wybierzcie filtr, który będzie odpowiadał Waszym potrzebom skóry i będzie dostosowany do Waszego stylu życia. Do codziennego użytku wybierajcie filtry, które nie będą wodoodporne, szybciej usuniecie je ze skóry, unikniecie dwuetapowego mycia skóry. Po wodoodporne filtry warto sięgać jeżeli spędzacie czas nad wodą lub często uprawiacie sport na świeżym powietrzu.

  • Kolejna kwestia: czy lepszy jest filtr chemiczny czy fizyczny? A może chemiczno-fizyczny? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, a wszystko zależy od Waszych upodobań i potrzeb skóry. Filtr fizyczny najbardziej spodoba się skórom, które nie tolerują ciepła – tych z rumieniem, trądzikiem różowatym, wrażliwością czy alergiami. Jego minusem dla większości osób jest lekkie bielenie, ja osobiście lubię ten efekt, bo mam różowe tony skóry. Skóra o tonach żółtych może wyglądać szarawo, dlatego te skóry będą wolały filtr fizyczny barwiony lub chemiczno-fizyczny.

REAPLIKACJA – PONOWNE NAŁOŻENIA FILTRA W CIĄGU DNIA.

Takie są wytyczne:

Na plaży, stoku – co 2 godziny lub po każdej kąpieli.

Na co dzień – co 3-4 godziny (dotyczy, gdy eksponujesz skórę na UV)

Takie są realia:

Większość osób nie nakłada ponownie kremu z filtrem w ciągu dnia.

Nawet jeśli nie udaje Wam się reaplikować filtra, to rano nałóżcie odpowiednią jego ilość na skórę (twarz około 1 ml). Z czasem współczynnik ochrony będzie spadał, ale nadal filtr będzie Was chronił. Pamiętajcie, że jeżeli ta poranna lub pierwsza aplikacja filtra będzie niepełna, nie uzyskacie całkowitej ochrony przed UV. To z tego powodu z filtrów najczęściej rezygnują osoby z przebarwieniami, twierdząc, że nie widzą efektów ich stosowania. Kiedy jednak pytam je ile i jak często nakładają kremu z filtrem, okazuje się, że robią to niewłaściwie.

Jeśli macie makijaż dobrym sposobem reaplikacji filtrów w ciągu dnia jest zastosowanie barwionych filtrów w kompaktach. Wtłaczajcie je w skórę ruchem stemplującym specjalną gąbeczką, często dołączoną do produktu. W przypadku skóry tłustej pamiętajcie, by najpierw odcisnąć warstwę sebum bibułką i zawsze używajcie czystej gąbki.

Kolejnym sposobem na reaplikację filtra dla osób, które noszą makijaż jest przypudrowanie się podkładem mineralnym z wysokim faktorem SPF. Uważajcie jednak na wysuszenie, tutaj sprawdzi się krem nawilżający aplikowany pod filtr.

Filtry w spray’u – zapewniają łatwą reaplikację, nawet na makijaż. Jednak jako pierwsza aplikacja ta metoda nie zagwarantuje Wam pełnej ochrony, bo nie jesteście w stanie nałożyć odpowiednio dużo kosmetyku. Aplikujcie taki produkt w pomieszczeniu, żeby filtr był jak najbardziej stabilny i nie rozpłynął się w powietrzu.

Jeśli nie używacie makijażu – kolejną warstwę kremu z filtrem nakładajcie metodą stemplowania gąbeczką.

Latem, kiedy jest gorąco i wilgotno warto zmyć filtr z twarzy i przy ponownym wyjściu na zewnątrz nałożyć go „na świeżo”. Dotyczy to również dzieci.

Blanca Bożena Społowicz

Więcej na blogu www.skincoach.pl